Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zioła. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zioła. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 listopada 2014

Smarowidło z nerkowców


Nie samym serem człowiek żyje ;)


Cężko się powstrzymać żeby nie zjeść całego od razu. Weganie nazywają pastę ricottą, a w składzie często występują płatki drożdżowe. Jak gdzieś dostanę to spróbuje.

Pasta z nerkowców


szklanka nerkowców
woda
sól do smaku
garść świeżych ziół (u mnie zdecydowana przewaga bazylii)
sok z połowy cytryny
mały ząbek czosnku

Nerkowce zalać wodą i odstawić na kilka godzin, a najlepiej na noc. Następnie wodę wylać a nerkowce zmiksować wraz z pozostałymi składnikami na gładką masę. Najpierw blenduję (??? czy w ogóle jest takie słowo?) nerkowce, a potem dodaję resztę, (choć nie wiem czy ma to jakieś znaczenie).



czwartek, 12 września 2013

Tarta z figami i kozim serem

Czuję się w obowiązku wytłumaczyć gdzie byłam jak mnie nie było. No cóż, najpierw było mnóstwo pracy, potem jeszcze więcej pracy, a potem wakacje :)
A teraz wraz z początkiem września powrót do rutyny (Back to reality, jak to ostatnio codziennie słyszę), więc może też do bloga. W końcu 53 lajki na fejsie zobowiązują :)

A poza tym to wrzesień zawsze o wiele bardziej kojarzył mi się z początkiem, niż np nowy rok. Nowe książki, nowe kredki i nowi nauczyciele. No wiec w tym roku już tradycyjnie we wrześniu mam tremę przed nowymi obowiązkami i postanowienie żeby nie zginąć pod ich nawałem tak jak ostatnio. A jak przestanę dawać znaki życia to znaczy, że znowu się nie udało.

Do UK udało nam się wrócić akurat na końcówkę lata i od razu znalazłam figi w wyjątkowo niskiej cenie. Przejrzałe nieco, pewnie stąd ta cena, ale za to słodkie i pyszne. Tak więc pyszną i bardzo prostą tartę jedliśmy tego dnia na kolację.





Tarta z figami i kozim serem


Ciasto francuskie
kilka fig (miałam 4)
kozi pleśniowy ser (może być też camembert)
kilka gałązek świeżego tymianku
miód (opcjonalnie)

Piekarnik nagrzać do 180stC. Figi i ser pokroić w plasterki, ciasto rozwałkować i ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Ja swoje ciasto pocięłam na prostokąty i zawinęłam im brzegi. Ciasto nakłuć widelcem, ułożyć na nim ser i figi. Piec przez około 15min. Po upieczeniu posypać listkami tymianku, a jeśli komuś nadal mało słodko, to można polać miodem.

niedziela, 16 września 2012

Prażone migdały



W poprzednim wcieleniu zapewne byłam wiewiórką. Moja rodzina też. Wszelkie orzechy uwielbiam!!! Mogę jeść garściami i bez przerwy.

Starszy Nicpoń najchętniej brałby je do szkoły w ramach przekąski, jednak biorąc pod uwagę angielską fobię na punkcie alergii, jest to absolutnie wykluczone. Pewnie zostałyby usunięte z terenu szkoły przez szczypce i w rękawiczkach.


A skoro o szkole mowa, to udaje nam się być na czas (choć nie przed czasem) i nie zawsze pędzimy. Bardzo zorganizowana jestem ostatnio, mundurek przygotowany wieczorem, zeszyt i książeczka w teczce. Biegania w pośpiechu w poszukiwaniu niezbędnych rzeczy udaje nam się unikać. I nawet nie wstajemy wcześniej niż zwykle, bo w moim przypadku ma to skutek odwrotny, przecież mam jeszcze tyyyyle czasu, że mogę się zrelaksować.


Ale wracając do migdałów:
Obok tego przepisu nie mogłam przejść obojętnie:

Prażone migdały z rozmarynem i solą

(przepis z blogu Scandi Foodie)

szklanka migdałów
2 łyżki oliwy z oliwek
2 łyżeczki drobno posiekanego świeżego rozmarynu
kilka gałązek rozmarynu
sól morska

Piekarnik nagrzać do 180stC. Migdały wyłozyć na blaszkę razem z gałązkami rozmarynu i włożyć do piekarnika na około 10min. (Trzeba pilnować żeby się nie spaliły). Gdy zaczną pachnieć są gotowe. Rozmaryn usunąć, migdały przełożyć do miseczki, wymieszać z oliwą, posiekanym rozmarynem i solą.

Najlepsze jeszcze ciepłe.

niedziela, 5 sierpnia 2012

Spaghetti alla Trapanese


Zdecydowanie jestem makaroniarą.
A jeśli też lubicie makaron, a dodatkowo migdały, jest szansa, że ten makaron stanie się Waszym Nr 1.

spaghetti alla trapanese

Przepis na poniższe Spaghetti alla Trapanese poznałam kilka lat temu. Od tego czasu migdałowe pesto gości u nas latem regularnie. Podobno przepis jest Jamiego Olivera i rzeczywiście, dziś sprawdziłam, J.O podaje przepis taki ten, choć pesto migdałowe pochodzi z Sycylii, (a dokładnie z miasta Trapani - człowiek uczy się całe życie). Ma się rozumieć jest idealne na letnie dni, a w dodatku robi je się mniej więcej tyle ile gotuje się makaron.
Danie szybkie i bardzo efektowne.

No i żaden Nicpoń nie marudzi przy jedzeniu :)

migdałowe pesto

Oryginalnie pesto przygotowuje się w moździerzu, migdały są grubo posiekane i sos nie jest gładką masą (i moim zdaniem lepiej w tej wersji wygląda.) Niestety moździerza nie posiadam. Mam za to blender i ze względu na awersję Młodego do zielonych liści (hmmm...), miksuję bazylię na pastę. Część migdałów natomiast zmieliłam bardzo grubo bo lubimy kawałki.

p.s. A skoro już włoskie klimaty...

Spaghetti alla Trapanese

dla 4 osób

spaghetti
około 150g migdałów (ze skórką lub bez)
600 - 700g małych, mocno dojrzałych pomidorów
150g parmezanu
1 ząbek czosnku
świeża bazylia (4 garście)
ok 50ml oliwy z oliwek
sól morska i świeżo zmielony pieprz do smaku


Migdały prażyć kilka minut na suchej patelni lub w piekarniku (200stC około 10min). Mają lekko zbrązowieć i nabrać smaku i aromatu (uwaga żeby nie przypalić). Gdy ostygną można nastawić wodę na makaron a migdały rozdrobnić w moździerzu lub blenderze. Ja część migdałów odkładam na bok, gdy są jeszcze w dosyć dużych kawałkach. Czosnek zmiażdżyć i dodać do migdałów wraz z bazylią i parmezanem. Zmiksować - konsystencja zależy od preferencji. Na końcu dodać pokrojone na kawałki  pomidory. Jamie radzi miażdżyć w palcach - raz próbowałam, brudna robota - blender jest bezpieczniejszy :-) Sos wlać na gorący makaron i od razu podawać.

Smacznego!